Runda pierwsza

Olga Kamyszlejewa – Natalia Sadowska set 1, podstawowa partia

2 września, 11.00 – sędzia główny uruchomił zegar, mecz rozpoczęty!

01.32-28. Olga rozpoczyna partię, a zarazem cały mecz najpopularniejszym posunięciem. Jeszcze nie nadszedł czas na 1.33-39. 1…17-22 02.28×17 12×21. Natalia pokazuje agresywne nastawienia i od razu zaczyna zajmowanie przestrzeni. 03.31-27 21×32 04.38×27. Holenderka wyraźnie daje do zrozumienia, że tempowej gry nie chce, ale nie ma nic przeciwko manewrom w klasyce. 04…07-12 05.43-38 19-23 06.49-43 14-19 07.37-32 10-14 08.41-37 11-17 09.33-28 20-24. Białe osiągnęły swój cel w debiucie, otrzymując zamkniętą pozycję klasyczną. 10.36-31. Począwszy od tego momentu Kamyszlejewa postanowiła nie wykonywać posunięcia 33-29, które zarówno teraz jak i na przestrzeni kilku następnych posunięć byłoby bardzo na czasie. 10…06-11 11.46-41 01-06

d_1_1

12.28-22?! Kierunek na uproszczenia. Ponownie ostrzejsze 12.39-33 itd. 12…17×28 13.41-36 28-33! Dobrowolne zwrócenie kamienia – najsilniejsza kontynuacja. 14.38×20 15×24 15.42-38 05-10 16.47-42 10-15 17.39-33 14-20 18.33-28 09-14 19.44-39 12-17 20.39-33?! Białe grają niekonsekwentnie. Akurat w tym momencie wymienny wariant 20.28-22 17×28 21.27-21 16×27 22.31×33 wygląda korzystniej od planu przyjętego w partii. 20…17-22 21.28×17 11×22 22.34-29 23×34 23.40×29 08-12

d_1_2

Powstała praktycznie symetryczna pozycja, w której zarysowała się niewielka przewaga czarnych. Za późno na tak pożądane dla białych posunięcie 24.43-39? wobec 24…22-28! z dużą przewagą. Kamyszlejewa znajduje dobry plan wyrównania pozycji.

24.31-26 22×31 25.36×27. Teraz osłabione zostały nieco tyły na lewym skrzydle białych, ale jedynie tymczasowo, bowiem za kilka posunięć białe forsownie przegrupują swoje szeregi, rozwiązując swoją niezdarną konstrukcję na tym skrzydle. Ważne, że nie można zagrać 25…19-23 wobec nieskomplikowanego taktycznego manewru 26.32-28 23×41 27.29-23 (ten kamień należy oddać, po pospiesznym 27.42-37? 41×21 28.26×10?? 20-25! 29.29×20 25×05 wygrywają już czarne) 27…18×29 28.42-37 41×21 29. 26×10+. 25…04-09 26.43-39! 02-07 27.27-22! 18×27 28.32×21 16×27 29.29-23 19×28 30.33×31

d_1_3

Powstałą pozycję nazwał bym – Wielka Susza. Jeśli powstała by w partiach pomiędzy arcymistrzami – to najpewniej po kolejnych dziesięciu posunięciach, osiągnąwszy ich 40, podpisano by remis. Ale kobiece warcaby rządzą się swoimi prawami. 30…06-11 31.31-27 14-19 32.39-33 24-29! (czarne grają aktywnie
i tak należy!) 33.33×24 20×29 34.37-32 11-17 35.50-44 (oczywiście 35.45-40?? 29-33! 36.38×29 17-22 37.27×18 12×45+ nie może się zdarzyć na tym poziomie) 35…13-18 36.44-39 09-14 37.45-40 15-20 38.40-34 29×40 39.35×44 20-24 40.38-33 14-20

d_1_4

Można podać sobie ręce i pójść odpoczywać przed partiami z krótszym tempem gry. I, najwidoczniej, to poczucie zdekoncentrowało Olgę.  41.32-28? Dlaczego tak? Wymiana wymianie nie równa! Po 41.42-38 białe nie mają najmniejszych problemów 41…18-22 42.27×18 12×32 43.33-29 24×33 44.39×37. Najpewniej Kamyszlejewa uznała, że w pozycji pięć na pięc z definicji nie można przegrać. Oczywiście to prawda, ale mimo to bez powodu przechodzić do tak pasywnej pozycji nie należało. Nie bacząc na niewielki materiał na desce, czarne wywierają silny pressing na ustępujące w rozwoju siły białych. Ciężko jest holenderce się bronić, a w dodatku pojawia się presja czasu. 44…19-23 45.42-38 17-22! 46.37-31 22-28!

 d_1_5

47.26-21? Widząc co natworzyła swoimi rękami w ostatnich sześciu posunięciach, Olga całkowicie się zatraciła.  Należało się odbić  47.38-32 28х37 48.31х42 i remis jest całkiem realny. Próba nacisku na skrzydło czarnych jest całkowicie chybiona, białym wyraźnie brakuje środków do realizacji takiego planu.  A oto, naprzeciw, trzy czarne kamienie atakują tam gdzie jest niebezpiecznie. Po tej pomyłce Kamyszlejewej, być może, komputer jest w stanie skutecznie się obronić, ale przekracza to siły złożonego z białka organizm, i do tego w niedoczasie.  47…20-24 48.21-16 23-29 49.31-26 03-08 50.26-21 08-12 51.44-39 [51.21-17 12×21 52.16×27 29-34 53.27-21 07-12! (ale nie 53…24-30? 54.21-17 30-35 55.48-42 34-40 56.42-37! 40×49 57.17-11! 49×46 58.11×02=) i czarne powinny wygrać] 51…24-30 52.48-42 (52.21-17 12×21 53.16×27 28-32 z decydująca przewagą) 52…30-35 53.42-37

d_1_6

Białym jeszcze się wydaje, że cudem oda się przerwać – ale to nic więcej jak tylko złudzenie. Ich pozycja jest beznadziejna. 53…35-40 54.38-32 (54.39-34 40-44 55.34×32 44-50+) 54…28-33! 55.39×28 40-44 56.32-27 (inaczej 56…44-50+) 56…44-49 57.28-22 (57.27-22 12-18 58.22×13 07-11 59.16×07 49×46+; 57.37-31 49-35! 58.31-26 35-44! 59.27-22 44-50! 60.21-17 12×21 61.26×17 07-12! 62.17×08 29-33 63.28×39 50×03 64.16-11 03-12+) 57…49-35! Najprostsze rozwiązanie! 58.22-18 (a jak inaczej?) 58…12×23 59.21-17 35-44! 60.16-11 07×16 61.17-12 23-28! Sadowska dokładna niczym szwajcarski zegarek! Teraz na 62.12-08 lub 62.12-07 wygrywa 62…16-21 63.27×16 28-32+, а na 62.37-31 28-32 63.27×38 44-17+. 62.37-32. Rozpacz. Prościej było się poddać 62…28×37 63.12-07 44-50! 64.07-02 37-41 i Kamyszlejewa uznała swoją porażkę 0-12. Polska się cieszy, Holandia smuci!