Która zawodniczka założy warcabową koronę?

Jak ten czas szybko leci. Wydaje się, że całkiem niedawno warcabowym światem wstrząsnęła informacja o rezygnacji z gry w meczu o mistrzostwo Świata i obrony tytułu przez aktualnych mistrzów Świata Zoję Gołubiewę oraz Aleksandra Georgiewa. Jednocześnie brązowi medaliści ostatnich mistrzostw Świata - Roel Boomstra oraz Olga Kamyszlejewa dostali od losu niespodziewaną szansę na warcabową koronę.  I tak już od jutra w Karpaczu będą rywalizowały panie o miano najlepszej.

Która z Pań wygra? To pytanie chodzi po głowie każdego warcabisty, zarówno amatorzy jak i zawodowcy zastanawiają się która z Pań zwycięży. Za Kamyszlejewą przemawia większe doświadczenie oraz już raz zasmakowała zwycięstwa w mistrzostwach Świata. W 2003 roku zdobyła swój tytuł będąc siódmą złotą medalistką mistrzostw Świata. Z kolei z drugiej strony młodość, optymizm i wielkie pragnienie Natalii przejść do historii jako dziewiąta mistrzyni Świata w warcabach 100-polowych.

Zarówno Holandia jak i Polska liczą na zwycięstwo swoich reprezentantek. Jednakże na pewno wygra ... Białoruś! Tak, tak dobrze widzisz - Białoruś! Ponieważ mecz w Karpaczu jest niesamowitym wydarzeniem w życiu białoruskiego arcymistrza Jewgienija Watutina, który to jest mentorem obydwu rywalizujących w Karpaczu zawodniczek. Z Olgą współpracował od początku lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, wtedy to Olga mieszkała w Mińsku i była młodą warcabistką. I w tym właśnie okresie, w wieku 13 lat została mistrzynią Białorusi kobiet! A teraz Jewgienij jest trenerem Natalii oraz reprezentacji Polski. Pod jego skrzydłami Natalia osiąga znakomite rezultaty.

Interesujące jest to że w historii warcabów mieliśmy już jeden taki przypadek, że w meczu o mistrzostwo Świata grały ze sobą zawodniczki tego samego trenera. Był to również Białorusin - Michał Katz! W 1986 roku o tytuł walczyły Elena Altshul i Zoja Gołubiewa. Dokładnie taką samą sytuację mamy po równo 30 latach, lecz z innymi bohaterkami!

Więc, czekamy na ciekawą rozgrywkę! Włączamy pozytywne emocje!

Aleksej Domczew